Rosnąca na całym świecie fala ograniczeń dostępu dzieci do mediów społeczenościowych skłoniły Brukselę do działania. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła, że UE zaproponuje przepisy ograniczające dzieciom dostęp do mediów społecznościowych – to najbardziej konkretny jak dotąd krok w stronę ogólnoeuropejskich ograniczeń wiekowych w usługach cyfrowych.
Panel ekspertów przekonał Komisję
Ogłoszenie nastąpiło po tym, jak powołany przez von der Leyen panel ekspertów przedstawił 13 lipca swoje zalecenia, rekomendując, by dzieci poniżej 13. roku życia nie miały dostępu do mediów społecznościowych bez nadzoru dorosłych. Przewodnicząca Komisji przyznała, że argumenty za ograniczeniem korzystania z ekranów przez najmłodsze dzieci ją przekonały, i zapowiedziała formalne wnioski legislacyjne po przerwie letniej.
Projekt ma zostać zaprezentowany podczas dorocznego orędzia o stanie Unii w Strasburgu 16 września. Zgodnie z planem dzieci poniżej 13. roku życia będą mogły korzystać z mediów społecznościowych wyłącznie w obecności dorosłego, natomiast starsze dzieci mają być objęte stopniowymi ograniczeniami dostosowanymi do wieku.
Fala krajowych zakazów wymusiła reakcję Brukseli
Inicjatywa unijna jest odpowiedzią na nasilające się indywidualne działania poszczególnych państw Europy. Ponad tuzin krajów członkowskich już uchwaliło lub zaproponowało własne ograniczenia, z minimalnymi granicami wieku wahającymi się od 14 do 16 lat:
- Dania wprowadziła zakaz dla dzieci poniżej 15. roku życia
- Francja przyjęła przepisy dla tej samej grupy wiekowej, wchodzące w życie we wrześniu 2026 roku
- Grecja wyznaczyła styczeń 2027 jako start swojego zakazu dla osób poniżej 15 lat
- Niemcy (izba wyższa parlamentu) wezwały do zakazu dla dzieci poniżej 14 lat
- Hiszpania i Norwegia dążą do objęcia ograniczeniami osób poniżej 16 lat
Ta mozaika krajowych regulacji groziła chaosem prawnym na jednolitym rynku cyfrowym – stąd potrzeba zharmonizowanych, ogólnounijnych zasad.
Jak potwierdzić wiek bez naruszania prywatności?
Kluczowym wyzwaniem technicznym pozostaje weryfikacja wieku bez masowego zbierania danych osobowych dzieci. Komisja przedstawiła w kwietniu aplikację wykorzystującą technologię „dowodu wiedzy zerowej” (zero-knowledge proof), która pozwala użytkownikowi potwierdzić swój wiek bez ujawniania jakichkolwiek innych danych. To próba pogodzenia ochrony najmłodszych z ochroną prywatności – dwóch wartości, które w tej debacie łatwo ze sobą skonfliktować.
Branża i obrońcy praw dzieci po dwóch stronach
Nowe przepisy uderzą bezpośrednio w gigantów technologicznych. Google, Meta i Snap mogą stanąć w obliczu nowych wymogów zgodności – a Meta została już w kwietniu 2026 roku wstępnie uznana za naruszającą przepisy Aktu o usługach cyfrowych z powodu niezapobiegania dostępowi dzieci poniżej 13. roku życia do Facebooka.
Co ciekawe, sprzeciw wobec całkowitych zakazów płynie nie tylko od branży, ale i od obrońców praw dzieci. Ponad 170 organizacji, na czele z fundacją 5Rights Foundation, wezwało Komisję do egzekwowania standardów bezpieczeństwa wbudowanego w projekt platform, zamiast wykluczania dzieci z sieci. Ich argument brzmi: „Rozwiązanie nie polega na wykluczaniu dzieci z przestrzeni internetowej, lecz na egzekwowaniu rygorystycznych minimalnych standardów bezpieczeństwa wobec wszystkich platform dostępnych dla nich”.
Otwarte pytania
Precyzyjny kształt przepisów wciąż pozostaje nierozstrzygnięty – rzecznik Komisji przyznał, że „różne opcje” są nadal rozważane. Debata dotyka fundamentalnego napięcia: jak chronić dzieci przed realnymi zagrożeniami, nie odbierając im jednocześnie dostępu do przestrzeni, która stała się częścią współczesnego życia społecznego. Odpowiedź, którą wypracuje Bruksela, może stać się wzorem daleko poza granicami Europy – bo z tym samym dylematem mierzą się dziś rządy na całym świecie.
/Fot: Alex Proimos//